niedziela, 27 maja 2012

Nie chcecie chyba tanich sensacji...

Ostatnia notka na blogu tydzień temu, ale to nie nasza wina.
Ciągle sprawdzamy e-mail, szukamy czegokolwiek o czym można byłoby napisać.
Jak widać na stardoll nic się nie dzieje, a przecież nie będziemy pisać o czymś na siłę.
Nie mamy tematu... Tak po prostu.

Dlatego, skoro nie ma o czym pisać zastanawiamy się nad nowym cyklem, lub nowym odcinkiem chorób stardoll. Jaką chorobę proponujecie? Macie może pomysł na jakiś ciekawy cykl?

sobota, 19 maja 2012

Kreatywne krętactwo...

Creative talent - było o tym dość głośno, ponieważ w tym oto kreatywnym konkursiku na najkreatywniejszą grafikę brali udział graficy tacy jak: Wieczko6, Roksetka, Aga19988, Sellena888, więc w zasadzie jedni z tych bardziej doświadczonych. Oczywiście obiecywano wielkie nagrody pieniężne, lecz jak to się mówi: "obiecanki cacanki". 

Dawien dawna byłam nawet jurorem w tym konkursie, aczkolwiek ja oraz magazynka00 (właścicielka konkursu) zerwałyśmy współpracę. W zasadzie nic takiego ciekawego nie mogłam powiedzieć o tym konkursie, aż do dnia dzisiejszego. 

Wchodząc na konto magazynki można przeczytać, iż kończy ze stardoll, przez kilka dni nie miała konta, ale przywróciła je, aby coś dokończyć. Czyżby konkurs, w który tak się zaangażowała? Nie sądzę. 
Poza tym to bardzo wzruszająca historia: dwunastka, która próbuje oduzależnić się od stardoll, naprawdę. 
Nagle nasuwa się na myśl: a więc co stało się z konkursem? Wchodzę, wchodzę i... 
Niby to wszystko jest w porządki oprócz tego, że Michalina (która z resztą odeszła ze stardoll) oznajmia nam przykrą wiadomość: prace oddało jedynie 3 osoby! Odsyła nas także do posta niżej, tam już jest mniej wesoło. 

Czyli...? Nagród raczej nie będzie. Przepadło. Mówi się trudno. Magazynkę nie stać/ rodzice przyłapali ją na doładowywaniu kolejnego superstar albo Bóg wie co mogło się jeszcze wydarzyć, ale i tak zachowała się dojrzalej od KubyWikiego, który po prostu zwalił winę na adminów oraz usunął bloga. 
Szkoda trochę takich nagród: 
1 miejsce - 600 stardollarów, 500 starmonet, torebka HB, reklama na Uzależnieni
2 miejsce - 350 stardollarów, 300 starmonet, 2 berety HB, reklama na Barwny Stardoll
3 miejsce - 250 stardollarów, 200 starmonet, spodnie Jordache, reklama na Stardoll Domimiaa

W zasadzie ponad 1000 sd, o ile nie więcej podliczając wartość ubrań, niestety... to byłoby zbyt piękne gdyby cały konkurs przeszedł bez utrudnień. 

Jednakże przed tą notką pojawiła się inna, która natychmiast została usunięta, lecz w Internecie nic nie ginie. Z anonimowych źródeł wiem, że Magazynka napisała dość śmieszny i niepoważny post: 

Powiedzmy, że to było tak "na osłodę" posta.

Przejdźmy do kwestii nagłówków Magazynki, które sprzedaje za 5zł. Wyglądają one mniej więcej tak: 

Mam nadzieje, że nie muszę tego komentować. 

Podsumowując: szkoda tych wszystkich zmarnowanych godzin przez grafików, szkoda magazynki, że teraz będzie, przysłowiowo, mieszana z błotem. Chociaż ja widzę światełko w tunelu, może to się tak nie skończy? Jest nadzieja, iż Zofia poradzi sobie z ciężarem konkursu i nagród oraz dotrze do końca tego koszmaru. Trzymam kciuki. 

Co myślicie o tej sytuacji?
_______________
Chcecie tej długości artykuły czy jeszcze dłuższe?

SPROSTOWANIE:
jednak Zosia planuje rozdać nagrody, wybaczcie za to niedociągnięcie artykułu, ale kierowałam się  dowodami, a z Zośką nie mam żadnego kontaktu. 

piątek, 18 maja 2012

Spowiedź u LU: Roksetka

Roksetka - znana głównie z blogowania, grafiki i ze swoich stylizacji. Pisała na uzależnionych, aktualnie blogguje na Stardoll I My. Posiada swojego bloga ze stylizacjami - Emerium. 


Dziękuję, że zgodziłaś się na wywiad. Już kiedyś o Tobie był post na DS związany z nagłą zamianą blogów. Z uzależnionych na SiM. Czym to było spowodowane?
Po pierwsze to nie była zmiana. Bardzo nie podobała mi się atmosfera w niektórych sprawach na uzależnionych, dlatego to jak i moje nastawienie sprawiło, że moja współpraca na tamtym blogu się zakończyła. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba kilka dni po tym, może ponad tydzień, napisała do mnie Gabrysia z propozycją posady na jej blogu. Uznałam, że brakuje mi blogowania i zgodziłam się. Zupełnie inaczej czułam się tam, jeśli chodzi o stosunek zarówno redaktorów jak i czytelników.

Jakież to były sprawy? Większość stardollowiczów twierdzi, że właśnie na uzależnionych panuje znakomita atmosfera.
Może faktycznie tak to wygląda z zewnątrz. Denerwowało mnie zachowanie paru stałych bywalców - tu nie chodzi o krytykę, bo na to uodporniłam się już dawno. Z tego co się dowiedziałam, to każdego nowego redaktora próbują odstraszyć. Dziecinne zachowanie, ale nie wnikam. Poza tym, czułam się strasznie spięta pisząc posty, nie dawało mi to takiej frajdy jak zawsze. Nie wiem czym to było spowodowane, po prostu.

Stałych bywalców? Wydaje mi się, że chodzi ci o takie osoby typu: Jarus55, Martalyjak (Imagination), Mewzy_ lub Lilo_godzilla. Czy to któreś z nich odstraszało cię i to przez nich byłaś spięta?
Wolę nie wyróżniać nikogo i nazywać po imieniu. Poza tym, ich śmieszne próby odstraszenia mnie nie miały chyba nic wspólnego z moim spięciem.

Rozumiem. Czym różni się współpraca z redaktorami na uzależnionych i na SiM?
Zupełnie inne przyjęcie przez redaktorkę. Z Gabrielą od razu znalazłam wspólny język. Z Gosią, mimo że jest bardzo sympatyczna, nie znalazłam tej nici porozumienia. To wszystko było takie puste, bez wyrazu. Na Simie wiedziałam, że mam swój dział i nikt mi się nie będzie do niego wtrącał. Na uzaleznionych już mój pierwszy post, kiedy to napisałam o męskich stylizacjach na Stardoll, został obrzucony błotem przez jedną z redaktorek. Powodem tego uniesienia było to, iż podobno mój artykuł wcale nie było modowy tylko przedstawiał stardollowe talenty. Moim zdaniem te dwie rubryki tematowe często się pokrywają, ale widocznie tylko ja mam taki tok rozumowania.

Z tego co wiem na SiM można u ciebie zamawiać reklamę, u innych redaktorek także. Ile na tym zarabiacie miesięcznie? W końcu ceny nie są małe!
To już sprawa bardzo osobista - nie da się określić średniej, gdyż liczba zamówień u danej osoby nie jest stała. Ceny takie są już od dawna i myślę, że jak na taką ilość obserwujących, czytelników to nie jest dużo. Owszem, czasami ciężko wyłożyć taką kwotę, ale inwestujemy tym w rozwój naszych blogów, co z czasem przynosi także korzyści.

Jak oceniasz poprawę Gabisi? Nagle postanowiła, że reklamy można zamawiać u wszystkich. Jak myślisz: czym to było spowodowane?
Razem z Gabą usiadłyśmy pewnego dnia i zrobiłyśmy burzę mózgów, co można zrobić by poprawić sytuację bloga. Po jakimś czasie doszłyśmy do wniosku, że to usprawniłoby system reklamowy - tak też się stało. Czytelnikom ta zmiana się bardzo spodobała, a to przecież oni są najważniejsi.

Czy oprócz zadowolenia czytelników widać jakieś jeszcze rezultaty?
Tak, odciążenie Gabisi i fakt, iż teraz każda z nas może częsciej robić różne konkursy czy loterie.

Teraz może już skończmy o tych blogach. Jesteś znana z kilku powodów: blogowania, świetnych stylizacji i wykonywania grafiki. Co dało ci największy rozgłos?
Chyba jednak stylizacje dały mi te podłoże, dzięki nim zobaczyła mnie szersza liczba ludzi, mój nick był bardziej rozpoznawalny. Nie mogę powiedzieć, że grafika nic mi nie dała, gdyż ona też pozwoliła mi się rozwijać, sięgać po nowa wyzwania. Blogowanie jednak stało się dla mnie takim paliwem. Pisałam na wielu blogach i z każdego wynosiłam sporo doświadczenia i odrobinę tej "popularności".

Właśnie. Stylizacje. Masz wielu fanów oraz antyfanów swoich stylizacji. Jak odbierasz krytykę dot. twoich kreacji?
Przez wiele lat praktyk i ciągłych starań modernizacji moich stylizacji totalnie uodporniłam się na krytykę. Przyjmuję ją, jeśli jest konstruktywna i szczera - sztucznych prób obrażenia mnie na siłę nawet nie przetwarzam, czytam i od razu lecę dalej. Uważam, że każdy ma inny styl czy gust, dlatego nierealne wręcz jest trafienie do każdego, zawsze będzie jakiś wyjątek.

Jak myślisz: bez swoich stylizacji byłabyś tak samo popularna jak jesteś teraz?
Tego nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić. Dzięki nim stałam się bardziej zauważalna i rozpoznawalna, lecz siedzi we mnie taki diabełek, który zawsze chciał być kimś, kogo wszyscy znają, albo chociaż kojarzą. Dlatego pewnie gdyby nie to, znalazłabym inne źródło dojścia na ten przysłowiowy "czerwony dywan".

Chcesz powiedzieć, że masz parcie na szkło?
Przyćmione. Chyba taka jest moja wewnętrzna natura, lecz zdrowy rozsądek codziennie mi podpowiada, że to nie jest najważniejsze - a ja staram się być jego pilną uczennicą. Owszem, sława niesie ze sobą sporo korzyści, ale niestety też sporo wad. Dlatego trzeba najpierw dobrze przemyśleć to, czy chcemy się w to pchać.

Mówisz, że znalazłabyś inne źródło dojścia do "elitki". Masz coś konkretnego na myśli?
Na pewno nie byłyby to głupie afery, gdyż takie mnie ogromnie śmieszą. Jeśli czułabym wewnętrzne pragnienie do sławy, w celu zdobycia satysfakcji, pewnie bym pisała - lubię to robić, czuję się przez to poniekąd spełniona. W sumie teraz też to robię, ale jednak zaczęło się to od stylizacji. Ale co jest dla mnie bardzo ważne - nie robię niczego na siłę. Jeśli coś by mi totalnie nie wychodziło - nie udawałabym, że jest inaczej, bo i tak każdy ma oczy i jest w stanie sam to ocenić. Nie wiem czy dobrze odpowiedziałam kilka pytań temu, bo teraz trochę wychodzę na spragnioną popularności hienę, ale tak nie jest. Robię to, co sprawia mi przyjemność i tyle.

Jeżeli chodzi o blogi. Wiem, że miałaś już kilka swoich ze stylizacjami. Nie myślałaś nad dłuższym, solidnym "biznesie"?
Właśnie jeden rozkręcam, ale nie wiem czy mi się to za jakiś czas nie znudzi. Obecnie powoli napędzamy blog ze stylizacjami, który prowadzę z dulceniką i Paula5959 - Emerium. Kiedyś, ładnych kilka miesięcy temu, bardzo chciałam pisać na mentalle, bardzo mnie to kręciło - teraz te uczucie znikło bez śladu, nie wiem czy to kwestia osób, które tam pisały, ale tak po prostu jest. Także trzymaj kciuki, że ten mój biznesik będzie się rozwijał z każdym dniem :)

Na pewno będę trzymać kciuki. W takim razie dziękuję za wywiad. :)
Również serdecznie dziękuję.

Trzymacie kciuki za nowy blog Roksetki? Co sądzicie o tym co powiedziała Agnieszka na temat uzależnionych? 

______
Owszem. Ten wywiad był krótszy od ostatniego, ale sądzę, że przyzwoitszy i ciekawszy. Więcej nie znaczy lepiej.  


czwartek, 17 maja 2012

Spowiedź u LU/ zapowiedź

Już jutro o 15.00 będziecie mogli przeczytać drugi wywiad z cyklu "spowiedź u LU". 
Jak myślicie: kto tym razem wpadł w sidła Dirty Stardoll?  


poniedziałek, 14 maja 2012

Sobowtórem być...

-JULUSIUNIA - zdesperowana dwunastolatka, która postanowiła zostać 'sobowtórem' kimama777. Dziewczyna bez własnego gustu, kopiuje wszystko, co znajdzie na swojej drodze. Posiada bloga, który jest dokładnym odwzorowaniem innego.


Zastanawialiście się kiedyś jak to jest mieć kogoś, kto w wyjątkowo upierdliwy sposób usiłuje nas skopiować?
Ja jakoś nigdy nad tym nie myślałam, ale w tej notcę pokażę wam jak daleko jest w stanie posunąć się głupota niektórych osób.

W tej notce zobaczycie, co wyczynia -JULUSIUNIA, aby stać się taka sama jak kimama777. Czyżby znalazła sobie autorytet, wzór do naśladowania?

Kimama777 postanowiła odświeżyć trochę wygląd swojej lalki. Zobaczcie jak wyglądała:


Jakiś czas później, dziwnym trafem na podobny pomysł wpadła -JULUSIUNIA.
Jej doll wyglądała tak:


Uderzające podobieństwo, czyż nie?
Te same elementy twarzy, fryzura...
Najwidoczniej Julusiunia postawiła sobie za cel idealne odwzorowanie swojej idolki.
Zobaczmy, co dzieje się w ich apartamentach.

Główny pokój kimama777 prezentuje się bardzo ładnie.


-JULUSIUNIA szybko załapała ten wygląd.
W jednym jej pokoju widzimy efekt jej kopiarstwa.


Widzimy praktycznie ten sam pokój. Tylko kilka przedmiotów jest ustawionych inaczej.
No i jest inne drzewko! :D

Myślicie, że to koniec? Nie...
-JULUSIUNIA dopiero się rozkręca.

Kimama777 dodała do swojej prezentacji taką imformację:


Początkowo blog Kimamy nazywał się nowa-stylowka-by-kinga.
Później Julia utworzyła bloga o nazwie... nowa-stylowka-by-julia.
Nikt chyba nie ma wątpliości co do tego, że to kopia.

Kimama zmieniła nazwę bloga na hity-modowe.blogspot.com.

To jednak nic nie zmieniło. Owszem, nazwa jest inna ale zawartość dokładnie taka sama.
To samo tło, czcionka, obrazki i... te same, identyczne notki.

Kiedy Kimama nagłośniła tą sprawę, ta szybciutko usunęła bloga.
To, że usunęła, nie znaczy jednak, że DS nie ma dowodów na jego istnienie.

Zobaczcie na screeny z profilu na bloggerze zrobione w sobotę.


Jak widzicie blog jeszcze wtedy istniał.
Jak sam tytul wskazuje - Sobowtórem być.
-JULUSIUNIA skopiowała nawet zdjęcie profilowe swojej koleżanki.

Zdjęcie na pewno przedstawia Kingę, bo niedawno dodała na swojego bloga zdjęcie ze stylizacją. Na zdjęciu jest ta sama osoba, więc nie jest możliwe, aby to Kinga skopiowała zdjęcie od Julii.
Kiedy o tej sprawie zaczęło być głośno, Julia wszystko zmieniła. Ale to nic nie zmienia.
Kopiarstwo pozostanie kopiarstwem.

To już delikatne przegięcie, aby kopiować nawet wygląd z realnego świata.

Co myślicie o takim zachowaniu -JULUSIUNI?


* za informacje i obrazek dziękuję kimama777

niedziela, 13 maja 2012

Od właścicielki:

Ostatnio dołączyła do nas JulieWolf i nie da się ukryć, że bardzo wielu osobom się to nie podoba.
Wygrała casting, ale jeśli chcecie aby blog funkcjonował po staremu - da się zrobić.
Ten blog jest dla Was i to Wy decydujecie, dlatego w pasku bocznym pojawia się ankieta, w której każdy z was może powiedzieć, czy chce aby JulieWolf została na blogu, czy też nie.
Pojawiły się już 2 posty jej autorstwa, więc mniej więcej wiecie jak wygląda jej styl pisania.
Jeśli chodzi o mnie uważam że jej notki są dobre. Pamiętajmy o tym że początki zawsze są trudne.
W każdym razie wstrzymuję się od głosu.
Wybór pozostawiam wam. Przemyślcie to dobrze :) 
Ankieta trwa do wtorku.


Spowiedź u LU

Wszyscy mamy już dość rozmów ze stardollową "elitą". Dla odmiany będziecie mogli przeczytać wywiad z nie aż tak sławnymi osobami, co wcale nie znaczy, że z mniej oryginalnymi.

Marcel (marcelq) i Wiktor (werooonika123) to wyjątkowo ciekawe osoby. Czytelnicy DS znają ich między innymi z niezwykle interesujących komentarzy i... opowieści o syrenkach w naszej blogowej histori. 

ZOBACZCIE, CO MIELI DO POWIEDZENIA W WYWIADZIE.

_________________________________________________________


Dziękuję wam, że zgodziliście się na wywiad. Ostatnio głośno jest o waszych "syrenkach" z H2O. Czytelników DS bardzo zainteresował ten temat. Może zacznijmy od tej śmiesznej zagwozdki. Kiedy pierwszy raz wyrósł wam ogon? :D
W: Nie mam pojęcia! Zawsze się wyśmiewaliśmy z takich rzeczy i temat zaczął schodzić na magiczne 'duchy', i bajeczki. Faza zaczęła się od awatarów na gg, śmiania się z pełni księżyca, macek, i całego scenariusza tej bajeczki.
M: Zgadzam się z Wiktorem. Ogółem zaczęło się od konferencji z Kasią (tinkaa20).

Czyli Kasia również jest w waszym 'syrenkowym' klubie?
M: Jasne! Kasia to Bella!
W: Oczywiście! Jest też Maciek(Ninka_doll). Jest Emmą. :)

A więc wy jakimi jesteście syrenkami?
M: Ja jestem Cleo Sertori.
W: Ja jestem Rikki Chadwick


Skąd pomysł na to wszystko? Na te syrenki z H2O? Robicie prawdziwą furrorę!
M: wow!
W: Według mnie chyba nie robimy, naśmiewamy się z tego i  tyle.
M: Ja w sumie nie pamiętam skąd ten pomysł, z tego co teraz mógłbym powiedzieć to raczej pasja oglądania bajek Wiktora i jego wspominki o h2o :)

Może skończmy już o syrenkach. Jesteście bardzo ciekawymi osobiście, parodiujecie wszystko i wszystkich. Skąd macie pomysły na wasze różne "teksty" w komentarzach?
M: To żadne parodiowanie, mógłbym powiedzieć że to jest prawda, najprawdziwsza prawda zamieniona w żart, nikt nie może się z nią pogodzić i zaczynają się afery
W: Dla mnie to jest taka krytyka tylko bardziej obrócona w żart, dokładnie,tak samo zgadzam się z Marcelem, niektórzy nie mogą przyjąć do wiadomości rzeczy, które mają miejsce.

Macie jakichś wrogów?
M: No jasne! Pewnie poczują się zaszczyceni jeżeli mógłbym ich wymienić, lecz nie wiem czy to nie byłoby zbyt chamskie.
W: Świat bez wrogów byłby nudny, mam.

Jaki jest wasz największy wróg?
M: Jarus55.
W: Także Jarus55.

O! Może wiecie czy aby ci Wasi wrogowie mają coś do ukrycia?
W: Nie wiem, nie interesują mnie sprawy wrogów, unikam ich za wszelką cenę, nie dlatego, że się ich boję tylko szkoda mi czasu i nerwów na osoby, które i tak nie przyjmą do wiadomości jakie są.
M: Uważają że bierzemy te syrenki na poważnie i mówią o nas rzeczy, chociaż tak serio nas nie znają. Ja je osądzam ponieważ mam niezbite dowody na to jakie są, wolę by nie ujrzały światła dziennego, byłaby mega afera. Kilka osób mówi o nas kłamstwa i uważa że nas zna a my jej nie, oczerniając nas

Hm... a dowody na co? 
M: Na ich żałosne zachowanie, to jacy są, i jakie głupoty gadają o nas i innych
W: Dowody o ich fałszywości, jacy są sztuczni

Czemu tak nienawidzicie Jarusa? 
W: Szczerze mam go gdzieś. Po prostu nie lubię jego osoby. Posiada bardzo sztuczną osobowość.
M: To co robi jest żenujące, nienawidzę go za to jaki jest, udaje słodkiego pysiaczka, a potem wolę nie wypowiadać się na temat co robi. Nie chcę nic mówić, ale czytając jego pięknego bloga ze stylizacjami jestem zażenowany i to jak jego sztuczne fanki umieją go bronić jest szokujące.
W:  Słodkiego pysiaczka <śmiech>.

Wiele osób twierdzi, że Piotrek przysłowiowo liże dupę sławom. Należycie do tych osób?
W: On odbiera to za przyjaźń, ale to widać na kilometr, przynajmniej na uzależnionych. Dodaje same sławy i rozpoznawalne osoby na co wszyscy zwracają mu uwagę.
M: Przecież to jest jedna z najprawdziwszych teorii które jeszcze istnieją u polskich użytkowników.
W: Tak po prostu chce się wbić do tej 'elitki stardollowych sław'.

Czy macie żal do sławy wielkiej skali?
W: Nie
M: Nie, ale wkurza mnie, że 3/4 społeczności uważa Gośkę za idiotkę tylko dlatego, że ma ponad 25 lat i gra w Stardolla.

Jakie macie zdanie o Gośce? Przecież to jej m.in. Jarus przysłowiowo "liże dupę".
W: Według mnie wydaje się być sympatyczną osobą.
M: No liże, ja uważam Gośkę za sympatyczną osobę, nie zrobiła nigdy mi  i z tego co wiem innym nic złego. Chyba najrozsądniejsza "gwiazdka" stardoll. :)

Macie za uszami coś, dzieki czemu zrobiłby się dym na stardoll?
M: Nie, ale byłem kiedyś Basią na stardoll. :)
W: Nie...

Marcelu, byłeś bardziej tolerowany jako dziewczyna czy chłopak?
M: Jako dziewczyna, oczywiście, ponieważ jako chłopak to od razu byłem spostrzegany jako cham i beznadziejny grafik.

A czym różni się funkcjonowanie na stardoll chłopaka, a dziewczyny?
M: Chłopak, najczęściej miły, fajny, ale pozory mylą co do 3/4 chłopaków na Stardoll. Są tu nawet mega rozpieszczone bachory. Chłopcy oczywiście. A co do dziewczyn to kocham ich głupotę, uważają że mogą tu wszystko, znają wszystko i wszystkich oraz mogą mówić co tylko chcą i jak chcą.

Czemu udawałeś dziewczynę? Tylko po to, aby zdobyć akceptację?
M: Nie wiedziałem jak zareagują na Marcela. Musiałem być przez pewien czas Basią, bo nie mogłem tak od razu mówić kim jestem. Głupio by mi  było, sam nie wiem czemu. Stałem się Marcelem dopiero na przełomie 2010/2011 roku, więc nie tak dawno. Zrobiłem to szybko i niezauważalnie, po prostu pisałem na czacie z przyjaciółmi używając zwrotów z końcówką EM, a nie AM :D
W: <ŚMIECH>. Lepszego imienia nie miałeś?
M: Basia to ładne imię. Spie******.
W: Mam ciocie Basię.
M: Barbara. Słodkie. :)

Wasi znajomi na pewno nie wiedzą, że przesiadujecie na stronce jaką jest Stardoll. Jak zareagowaliby wasi kumple na to, że bawicie się pikselowymi lalkami?
M: Ich opinia byłaby jasna: "ale pedał", "haha, gejus".
W: Nie mam pojęcia, haha.

Mielibyście odwagę, aby im to powiedziec?
M: Nigdy w życiu, chyba że sami  interesowaliby się modą.
W: Szczerze to trudno się otwieram, więc nie.

Wasze matki wiedzą, że gracie w stardoll?
W: Yep.
M: Jasne, ale mama zainteresowała się tym tylko gdy mi przelewała kasę by kupić superstar na rok, tak to nie ma pojęcia na czym to polega :)

Jak myślicie: z czego słyniecie najbardziej? Trochę popularni jesteście.
W: <śmiech>, ja uważam, że nie jestem ani trochę popularny, nie interesuję się tym, więc nie wiem.
M: Ja popularny? Wątpię, ale myślę, że to pewnie przez grafikę. Jeżeli w ogóle jestem popularny.

Rozmawialiśmy o wrogach, a co z przyjaciółmi? Macie jakiś? Oprócz siebie! <śmiech>
W: Mam i to dużo.
M: Oczywiście, że mam, ale i  tak uchodzę za zwykłego lizidupa moich najprawdziwszych przyjaciół, przywykłem :)

Podacie przykład jakiegoś bardzo zaufanego przyjaciela?
W: Avyeline. Myślę, że moge zaufać też Tinkaa20, oczywiście Marcelowi, a do innych mam mieszane uczucia
M: Ninka_Doll, cieszę się, że mogłem go poznać. Przynajmniej mamy tematy, nie wyobrażam sobie jak mogłaby się skończyć nasza przyjaźń. Oprócz tego Tinkaa20 - świetnie się dogadujemy i Wiktor oczywiście, jak mógłbym zapomnieć.

A co myślicie o stardoll, o ludziach, którzy przebywają na tej stronie?
W: Stardoll to na pewno już nie to co kiedyś. Kiedyś było chyba lepiej. Można tu poznać wielu przyjaciół jak również wrogów. Ogólnie każdy jest tutaj inny.
M: Ogółem myślę o Stardoll że jest to najzwyklejszy, lecz uzależniający od kupowania i sprzedawania wirtualnych ubranek oraz upiększania kupy pikseli portal społecznościowy.

Co chcecie powiedzieć na koniec?
W: Pozdrawiamy czytelników z wyspy Mako!
M: Nic więcej, chciałbym tylko pozdrowić czytelników bloga oraz Maćka (Ninka_Doll), Kasię (Tinkaa20), Agę (Aga19988), kolejną Kasię (Kaccunia) i rzeszę hejterów-syrenek czytających tego bloga.

Dziękuję za wywiad, było zabawnie <śmiech>.
W i M: Również dziękujemy. :)


Jak podobała wam się pierwsza "Spowiedź u LU"?
Co sądzicie o stosunku Marcela i Wiktora do Piotrka (jarus55)?