czwartek, 31 maja 2012

'Światowa' kopiara

Są dwie możliwości zostania sławnym poprzez kopiarstwo. Pierwsza: kopiujesz, wszyscy myślą, że to Twoje dzieło, są tym podnieceni i zdobywasz sławę. Druga: kopiujesz, ktoś Cię demaskuje i wiele osób Cię odwiedza by Ci napisać jaka/i to jesteś bad. 

Nie mnie jednak dzięki tej haniebnej czynności sławnym zostać można. Ale czy taka sława popłaca. Na Stardoll z kopiarstwem spotykamy się na co dzień. przy czym ciężko coś komu udowodnić jeśli ktoś nie wygląda kropka, w kropkę podobnie do nas. Ale z grafiką, nagłówkami jest już zupełnie inaczej. Na pewno kojarzycie kilku 'wspaniałych' grafików, którzy swój 'talent' zawdzięczali innym. Otóż do tego panteonu wielkich możemy zaliczyć kolejną polską stardollowiczkę.
Na pewnym zagranicznym blogu o grafice pojawił się wpis o ladymiszel12. Z bloga możemy dowiedzieć się, że skopiowała nagłówki m.in. paula5959, FashionGirl., sparklewand12. Oto ich prace:

Obrazki z bloga: http://graphicvault.blogspot.com

Jak widzicie podobieństwo uderzające. Sama zainteresowana zakończyła już swoją karierę grafika opisując swoją 'ciężką' sytuację w poście o wymownym tytule: Jak tak bardzo chcecie to kończę z grafiką. 
Jednak na jej blogu możemy znaleźć jedynie jeden niepochlebny komentarz, tak samo jak w jej KG, który na dodatek jest po ang. Tak też jak sami widzicie lady chyba dała ponieść się emocjom.
Sama tłumaczy się, że wykorzystywała te same pozy jednak ten sam ubiór, podobne tło sprawia, że trudno uwierzyć w to, że nigdy nie widziała 'oryginalnych' nagłówków. Poza tym nagłówek na jej blogu do złudzenia przypomina ten, który widniał kiedyś na stardoll.ocom.pl zrobiony przez MM.


Teraz podstawowe pytanie, czy to jest kopiowanie? Jasne, że tak. Po pierwsze czy ktoś z Was widział aż tak 'podobne' nagłówki, o tym samych pozach. Ok jeśli już ktoś wykorzystuję tę samą pozę stara się by  jego dzieło nie wyglądało jak kopia, niestety lady osiągnęła taki efekt.

Kariera ladymiszel12 dobiegła końca. Sama postanowiła zakończyć tą katorgę, pewnie i tak wróci do tego za jakiś czas, niestety. Jak widzicie nie tylko my mamy wyczulone oczy na takie sprawy, za granicami naszego kraju również istnieją takie osoby, które potępiają i chętnie demaskują pseudo grafików. Nie mogę się doczekać, aż będzie nas więcej.

Myślicie, że lady kopiowała, czy nie? No i jak podobają Wam się jej dzieła?


Niespodzianka!!!
Spójrzcie, kto napisał tego posta! The bitch is back! :D

środa, 30 maja 2012

Koniec Mentalle?

Ninka_doll - Maciej znany głównie z wielkiego zamiłowania do H2O Wystarczy Kropla. Ma bloga mentalle.blogspot.com, którego postanawia zawiesić, po to aby założyć niemal identycznego o nazwie ninkadoll.blogspot.com.


Blog Mentalle miał powodzenie w świecie "stardollowych" blogów. Prawie 700 obserwatorów, to przecież nie jest mało. Blog miał się bardzo dobrze. Aktywni redaktorzy... Aktywni czytelnicy... Czego chcieć więcej?

Wiem czego. Chęci i zapału.

Dziś na blogu pojawiła się taka oto notka:


"Między mną, a Kaci zaszło nieporozumienie. [...] Kaci postanowiła odejść z bloga."
Czy to musi być tak, że gdy redaktorzy się pokłócą, to jeden musi wylecieć z bloga?
Nie sądzę. Gdyby tak było załoga większości blogów rozpadłaby się w ciągu miesiąca.

Nie rozumiem dalszej części notki. Zawiesza bloga, aby... założyć bloga?
Równocześnie z zawieszeniem bloga Mentalle powstaje nowy blog - ninkadoll.blogspot.com


Nie zastanawia was, po co to wszystko?
To oczywiste, że zanim kolejny dojdzie do takiego 'poziomu' jak Mentalle, minie dużo czasu. Po co zaczynać od początku, mając znanego już bloga?

A więc Maciek wymarzył sobie mieć coś własnego. Równie dobrze mógł już wcześniej podziękować redaktorom za współpracę i działać na blogu sam. Nie musiałby zaczynać od zera.

Zobaczmy, co na jego nowym blogu.

Jak na dobrego właściciela bloga przystało, Ninka_Doll dodaje notkę z wielkim otwarciem bloga.


A co na to czytelnicy?


Jak widać niektórzy także zastanawiają się po co te zmiany. Jest jednak pierwsza osoba na blogu, której zmiana się podoba i będzie trzymać za Maćka kciuki.

Na blogu pojawiła się już pierwsza notka ze stylizacją, która prezentuje się całkiem przyzwoicie.

Jak myślicie? 
Czy ta zmiana wyjdzie Maćkowi na dobre?

__________________________________________________
Mamy 1000 obserwatorów!

A więc czeka na was niespodzianka. Sama do tej pory się jej nie spodziewałam. Niespodzianka wkrótce się do was odezwie, tutaj na blogu. Jesteście ciekawi?

niedziela, 27 maja 2012

Nie chcecie chyba tanich sensacji...

Ostatnia notka na blogu tydzień temu, ale to nie nasza wina.
Ciągle sprawdzamy e-mail, szukamy czegokolwiek o czym można byłoby napisać.
Jak widać na stardoll nic się nie dzieje, a przecież nie będziemy pisać o czymś na siłę.
Nie mamy tematu... Tak po prostu.

Dlatego, skoro nie ma o czym pisać zastanawiamy się nad nowym cyklem, lub nowym odcinkiem chorób stardoll. Jaką chorobę proponujecie? Macie może pomysł na jakiś ciekawy cykl?

sobota, 19 maja 2012

Kreatywne krętactwo...

Creative talent - było o tym dość głośno, ponieważ w tym oto kreatywnym konkursiku na najkreatywniejszą grafikę brali udział graficy tacy jak: Wieczko6, Roksetka, Aga19988, Sellena888, więc w zasadzie jedni z tych bardziej doświadczonych. Oczywiście obiecywano wielkie nagrody pieniężne, lecz jak to się mówi: "obiecanki cacanki". 

Dawien dawna byłam nawet jurorem w tym konkursie, aczkolwiek ja oraz magazynka00 (właścicielka konkursu) zerwałyśmy współpracę. W zasadzie nic takiego ciekawego nie mogłam powiedzieć o tym konkursie, aż do dnia dzisiejszego. 

Wchodząc na konto magazynki można przeczytać, iż kończy ze stardoll, przez kilka dni nie miała konta, ale przywróciła je, aby coś dokończyć. Czyżby konkurs, w który tak się zaangażowała? Nie sądzę. 
Poza tym to bardzo wzruszająca historia: dwunastka, która próbuje oduzależnić się od stardoll, naprawdę. 
Nagle nasuwa się na myśl: a więc co stało się z konkursem? Wchodzę, wchodzę i... 
Niby to wszystko jest w porządki oprócz tego, że Michalina (która z resztą odeszła ze stardoll) oznajmia nam przykrą wiadomość: prace oddało jedynie 3 osoby! Odsyła nas także do posta niżej, tam już jest mniej wesoło. 

Czyli...? Nagród raczej nie będzie. Przepadło. Mówi się trudno. Magazynkę nie stać/ rodzice przyłapali ją na doładowywaniu kolejnego superstar albo Bóg wie co mogło się jeszcze wydarzyć, ale i tak zachowała się dojrzalej od KubyWikiego, który po prostu zwalił winę na adminów oraz usunął bloga. 
Szkoda trochę takich nagród: 
1 miejsce - 600 stardollarów, 500 starmonet, torebka HB, reklama na Uzależnieni
2 miejsce - 350 stardollarów, 300 starmonet, 2 berety HB, reklama na Barwny Stardoll
3 miejsce - 250 stardollarów, 200 starmonet, spodnie Jordache, reklama na Stardoll Domimiaa

W zasadzie ponad 1000 sd, o ile nie więcej podliczając wartość ubrań, niestety... to byłoby zbyt piękne gdyby cały konkurs przeszedł bez utrudnień. 

Jednakże przed tą notką pojawiła się inna, która natychmiast została usunięta, lecz w Internecie nic nie ginie. Z anonimowych źródeł wiem, że Magazynka napisała dość śmieszny i niepoważny post: 

Powiedzmy, że to było tak "na osłodę" posta.

Przejdźmy do kwestii nagłówków Magazynki, które sprzedaje za 5zł. Wyglądają one mniej więcej tak: 

Mam nadzieje, że nie muszę tego komentować. 

Podsumowując: szkoda tych wszystkich zmarnowanych godzin przez grafików, szkoda magazynki, że teraz będzie, przysłowiowo, mieszana z błotem. Chociaż ja widzę światełko w tunelu, może to się tak nie skończy? Jest nadzieja, iż Zofia poradzi sobie z ciężarem konkursu i nagród oraz dotrze do końca tego koszmaru. Trzymam kciuki. 

Co myślicie o tej sytuacji?
_______________
Chcecie tej długości artykuły czy jeszcze dłuższe?

SPROSTOWANIE:
jednak Zosia planuje rozdać nagrody, wybaczcie za to niedociągnięcie artykułu, ale kierowałam się  dowodami, a z Zośką nie mam żadnego kontaktu. 

piątek, 18 maja 2012

Spowiedź u LU: Roksetka

Roksetka - znana głównie z blogowania, grafiki i ze swoich stylizacji. Pisała na uzależnionych, aktualnie blogguje na Stardoll I My. Posiada swojego bloga ze stylizacjami - Emerium. 


Dziękuję, że zgodziłaś się na wywiad. Już kiedyś o Tobie był post na DS związany z nagłą zamianą blogów. Z uzależnionych na SiM. Czym to było spowodowane?
Po pierwsze to nie była zmiana. Bardzo nie podobała mi się atmosfera w niektórych sprawach na uzależnionych, dlatego to jak i moje nastawienie sprawiło, że moja współpraca na tamtym blogu się zakończyła. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba kilka dni po tym, może ponad tydzień, napisała do mnie Gabrysia z propozycją posady na jej blogu. Uznałam, że brakuje mi blogowania i zgodziłam się. Zupełnie inaczej czułam się tam, jeśli chodzi o stosunek zarówno redaktorów jak i czytelników.

Jakież to były sprawy? Większość stardollowiczów twierdzi, że właśnie na uzależnionych panuje znakomita atmosfera.
Może faktycznie tak to wygląda z zewnątrz. Denerwowało mnie zachowanie paru stałych bywalców - tu nie chodzi o krytykę, bo na to uodporniłam się już dawno. Z tego co się dowiedziałam, to każdego nowego redaktora próbują odstraszyć. Dziecinne zachowanie, ale nie wnikam. Poza tym, czułam się strasznie spięta pisząc posty, nie dawało mi to takiej frajdy jak zawsze. Nie wiem czym to było spowodowane, po prostu.

Stałych bywalców? Wydaje mi się, że chodzi ci o takie osoby typu: Jarus55, Martalyjak (Imagination), Mewzy_ lub Lilo_godzilla. Czy to któreś z nich odstraszało cię i to przez nich byłaś spięta?
Wolę nie wyróżniać nikogo i nazywać po imieniu. Poza tym, ich śmieszne próby odstraszenia mnie nie miały chyba nic wspólnego z moim spięciem.

Rozumiem. Czym różni się współpraca z redaktorami na uzależnionych i na SiM?
Zupełnie inne przyjęcie przez redaktorkę. Z Gabrielą od razu znalazłam wspólny język. Z Gosią, mimo że jest bardzo sympatyczna, nie znalazłam tej nici porozumienia. To wszystko było takie puste, bez wyrazu. Na Simie wiedziałam, że mam swój dział i nikt mi się nie będzie do niego wtrącał. Na uzaleznionych już mój pierwszy post, kiedy to napisałam o męskich stylizacjach na Stardoll, został obrzucony błotem przez jedną z redaktorek. Powodem tego uniesienia było to, iż podobno mój artykuł wcale nie było modowy tylko przedstawiał stardollowe talenty. Moim zdaniem te dwie rubryki tematowe często się pokrywają, ale widocznie tylko ja mam taki tok rozumowania.

Z tego co wiem na SiM można u ciebie zamawiać reklamę, u innych redaktorek także. Ile na tym zarabiacie miesięcznie? W końcu ceny nie są małe!
To już sprawa bardzo osobista - nie da się określić średniej, gdyż liczba zamówień u danej osoby nie jest stała. Ceny takie są już od dawna i myślę, że jak na taką ilość obserwujących, czytelników to nie jest dużo. Owszem, czasami ciężko wyłożyć taką kwotę, ale inwestujemy tym w rozwój naszych blogów, co z czasem przynosi także korzyści.

Jak oceniasz poprawę Gabisi? Nagle postanowiła, że reklamy można zamawiać u wszystkich. Jak myślisz: czym to było spowodowane?
Razem z Gabą usiadłyśmy pewnego dnia i zrobiłyśmy burzę mózgów, co można zrobić by poprawić sytuację bloga. Po jakimś czasie doszłyśmy do wniosku, że to usprawniłoby system reklamowy - tak też się stało. Czytelnikom ta zmiana się bardzo spodobała, a to przecież oni są najważniejsi.

Czy oprócz zadowolenia czytelników widać jakieś jeszcze rezultaty?
Tak, odciążenie Gabisi i fakt, iż teraz każda z nas może częsciej robić różne konkursy czy loterie.

Teraz może już skończmy o tych blogach. Jesteś znana z kilku powodów: blogowania, świetnych stylizacji i wykonywania grafiki. Co dało ci największy rozgłos?
Chyba jednak stylizacje dały mi te podłoże, dzięki nim zobaczyła mnie szersza liczba ludzi, mój nick był bardziej rozpoznawalny. Nie mogę powiedzieć, że grafika nic mi nie dała, gdyż ona też pozwoliła mi się rozwijać, sięgać po nowa wyzwania. Blogowanie jednak stało się dla mnie takim paliwem. Pisałam na wielu blogach i z każdego wynosiłam sporo doświadczenia i odrobinę tej "popularności".

Właśnie. Stylizacje. Masz wielu fanów oraz antyfanów swoich stylizacji. Jak odbierasz krytykę dot. twoich kreacji?
Przez wiele lat praktyk i ciągłych starań modernizacji moich stylizacji totalnie uodporniłam się na krytykę. Przyjmuję ją, jeśli jest konstruktywna i szczera - sztucznych prób obrażenia mnie na siłę nawet nie przetwarzam, czytam i od razu lecę dalej. Uważam, że każdy ma inny styl czy gust, dlatego nierealne wręcz jest trafienie do każdego, zawsze będzie jakiś wyjątek.

Jak myślisz: bez swoich stylizacji byłabyś tak samo popularna jak jesteś teraz?
Tego nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić. Dzięki nim stałam się bardziej zauważalna i rozpoznawalna, lecz siedzi we mnie taki diabełek, który zawsze chciał być kimś, kogo wszyscy znają, albo chociaż kojarzą. Dlatego pewnie gdyby nie to, znalazłabym inne źródło dojścia na ten przysłowiowy "czerwony dywan".

Chcesz powiedzieć, że masz parcie na szkło?
Przyćmione. Chyba taka jest moja wewnętrzna natura, lecz zdrowy rozsądek codziennie mi podpowiada, że to nie jest najważniejsze - a ja staram się być jego pilną uczennicą. Owszem, sława niesie ze sobą sporo korzyści, ale niestety też sporo wad. Dlatego trzeba najpierw dobrze przemyśleć to, czy chcemy się w to pchać.

Mówisz, że znalazłabyś inne źródło dojścia do "elitki". Masz coś konkretnego na myśli?
Na pewno nie byłyby to głupie afery, gdyż takie mnie ogromnie śmieszą. Jeśli czułabym wewnętrzne pragnienie do sławy, w celu zdobycia satysfakcji, pewnie bym pisała - lubię to robić, czuję się przez to poniekąd spełniona. W sumie teraz też to robię, ale jednak zaczęło się to od stylizacji. Ale co jest dla mnie bardzo ważne - nie robię niczego na siłę. Jeśli coś by mi totalnie nie wychodziło - nie udawałabym, że jest inaczej, bo i tak każdy ma oczy i jest w stanie sam to ocenić. Nie wiem czy dobrze odpowiedziałam kilka pytań temu, bo teraz trochę wychodzę na spragnioną popularności hienę, ale tak nie jest. Robię to, co sprawia mi przyjemność i tyle.

Jeżeli chodzi o blogi. Wiem, że miałaś już kilka swoich ze stylizacjami. Nie myślałaś nad dłuższym, solidnym "biznesie"?
Właśnie jeden rozkręcam, ale nie wiem czy mi się to za jakiś czas nie znudzi. Obecnie powoli napędzamy blog ze stylizacjami, który prowadzę z dulceniką i Paula5959 - Emerium. Kiedyś, ładnych kilka miesięcy temu, bardzo chciałam pisać na mentalle, bardzo mnie to kręciło - teraz te uczucie znikło bez śladu, nie wiem czy to kwestia osób, które tam pisały, ale tak po prostu jest. Także trzymaj kciuki, że ten mój biznesik będzie się rozwijał z każdym dniem :)

Na pewno będę trzymać kciuki. W takim razie dziękuję za wywiad. :)
Również serdecznie dziękuję.

Trzymacie kciuki za nowy blog Roksetki? Co sądzicie o tym co powiedziała Agnieszka na temat uzależnionych? 

______
Owszem. Ten wywiad był krótszy od ostatniego, ale sądzę, że przyzwoitszy i ciekawszy. Więcej nie znaczy lepiej.  


czwartek, 17 maja 2012

Spowiedź u LU/ zapowiedź

Już jutro o 15.00 będziecie mogli przeczytać drugi wywiad z cyklu "spowiedź u LU". 
Jak myślicie: kto tym razem wpadł w sidła Dirty Stardoll?  


poniedziałek, 14 maja 2012

Sobowtórem być...

-JULUSIUNIA - zdesperowana dwunastolatka, która postanowiła zostać 'sobowtórem' kimama777. Dziewczyna bez własnego gustu, kopiuje wszystko, co znajdzie na swojej drodze. Posiada bloga, który jest dokładnym odwzorowaniem innego.


Zastanawialiście się kiedyś jak to jest mieć kogoś, kto w wyjątkowo upierdliwy sposób usiłuje nas skopiować?
Ja jakoś nigdy nad tym nie myślałam, ale w tej notcę pokażę wam jak daleko jest w stanie posunąć się głupota niektórych osób.

W tej notce zobaczycie, co wyczynia -JULUSIUNIA, aby stać się taka sama jak kimama777. Czyżby znalazła sobie autorytet, wzór do naśladowania?

Kimama777 postanowiła odświeżyć trochę wygląd swojej lalki. Zobaczcie jak wyglądała:


Jakiś czas później, dziwnym trafem na podobny pomysł wpadła -JULUSIUNIA.
Jej doll wyglądała tak:


Uderzające podobieństwo, czyż nie?
Te same elementy twarzy, fryzura...
Najwidoczniej Julusiunia postawiła sobie za cel idealne odwzorowanie swojej idolki.
Zobaczmy, co dzieje się w ich apartamentach.

Główny pokój kimama777 prezentuje się bardzo ładnie.


-JULUSIUNIA szybko załapała ten wygląd.
W jednym jej pokoju widzimy efekt jej kopiarstwa.


Widzimy praktycznie ten sam pokój. Tylko kilka przedmiotów jest ustawionych inaczej.
No i jest inne drzewko! :D

Myślicie, że to koniec? Nie...
-JULUSIUNIA dopiero się rozkręca.

Kimama777 dodała do swojej prezentacji taką imformację:


Początkowo blog Kimamy nazywał się nowa-stylowka-by-kinga.
Później Julia utworzyła bloga o nazwie... nowa-stylowka-by-julia.
Nikt chyba nie ma wątpliości co do tego, że to kopia.

Kimama zmieniła nazwę bloga na hity-modowe.blogspot.com.

To jednak nic nie zmieniło. Owszem, nazwa jest inna ale zawartość dokładnie taka sama.
To samo tło, czcionka, obrazki i... te same, identyczne notki.

Kiedy Kimama nagłośniła tą sprawę, ta szybciutko usunęła bloga.
To, że usunęła, nie znaczy jednak, że DS nie ma dowodów na jego istnienie.

Zobaczcie na screeny z profilu na bloggerze zrobione w sobotę.


Jak widzicie blog jeszcze wtedy istniał.
Jak sam tytul wskazuje - Sobowtórem być.
-JULUSIUNIA skopiowała nawet zdjęcie profilowe swojej koleżanki.

Zdjęcie na pewno przedstawia Kingę, bo niedawno dodała na swojego bloga zdjęcie ze stylizacją. Na zdjęciu jest ta sama osoba, więc nie jest możliwe, aby to Kinga skopiowała zdjęcie od Julii.
Kiedy o tej sprawie zaczęło być głośno, Julia wszystko zmieniła. Ale to nic nie zmienia.
Kopiarstwo pozostanie kopiarstwem.

To już delikatne przegięcie, aby kopiować nawet wygląd z realnego świata.

Co myślicie o takim zachowaniu -JULUSIUNI?


* za informacje i obrazek dziękuję kimama777