Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 maja 2012

Spowiedź u LU: Roksetka

Roksetka - znana głównie z blogowania, grafiki i ze swoich stylizacji. Pisała na uzależnionych, aktualnie blogguje na Stardoll I My. Posiada swojego bloga ze stylizacjami - Emerium. 


Dziękuję, że zgodziłaś się na wywiad. Już kiedyś o Tobie był post na DS związany z nagłą zamianą blogów. Z uzależnionych na SiM. Czym to było spowodowane?
Po pierwsze to nie była zmiana. Bardzo nie podobała mi się atmosfera w niektórych sprawach na uzależnionych, dlatego to jak i moje nastawienie sprawiło, że moja współpraca na tamtym blogu się zakończyła. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba kilka dni po tym, może ponad tydzień, napisała do mnie Gabrysia z propozycją posady na jej blogu. Uznałam, że brakuje mi blogowania i zgodziłam się. Zupełnie inaczej czułam się tam, jeśli chodzi o stosunek zarówno redaktorów jak i czytelników.

Jakież to były sprawy? Większość stardollowiczów twierdzi, że właśnie na uzależnionych panuje znakomita atmosfera.
Może faktycznie tak to wygląda z zewnątrz. Denerwowało mnie zachowanie paru stałych bywalców - tu nie chodzi o krytykę, bo na to uodporniłam się już dawno. Z tego co się dowiedziałam, to każdego nowego redaktora próbują odstraszyć. Dziecinne zachowanie, ale nie wnikam. Poza tym, czułam się strasznie spięta pisząc posty, nie dawało mi to takiej frajdy jak zawsze. Nie wiem czym to było spowodowane, po prostu.

Stałych bywalców? Wydaje mi się, że chodzi ci o takie osoby typu: Jarus55, Martalyjak (Imagination), Mewzy_ lub Lilo_godzilla. Czy to któreś z nich odstraszało cię i to przez nich byłaś spięta?
Wolę nie wyróżniać nikogo i nazywać po imieniu. Poza tym, ich śmieszne próby odstraszenia mnie nie miały chyba nic wspólnego z moim spięciem.

Rozumiem. Czym różni się współpraca z redaktorami na uzależnionych i na SiM?
Zupełnie inne przyjęcie przez redaktorkę. Z Gabrielą od razu znalazłam wspólny język. Z Gosią, mimo że jest bardzo sympatyczna, nie znalazłam tej nici porozumienia. To wszystko było takie puste, bez wyrazu. Na Simie wiedziałam, że mam swój dział i nikt mi się nie będzie do niego wtrącał. Na uzaleznionych już mój pierwszy post, kiedy to napisałam o męskich stylizacjach na Stardoll, został obrzucony błotem przez jedną z redaktorek. Powodem tego uniesienia było to, iż podobno mój artykuł wcale nie było modowy tylko przedstawiał stardollowe talenty. Moim zdaniem te dwie rubryki tematowe często się pokrywają, ale widocznie tylko ja mam taki tok rozumowania.

Z tego co wiem na SiM można u ciebie zamawiać reklamę, u innych redaktorek także. Ile na tym zarabiacie miesięcznie? W końcu ceny nie są małe!
To już sprawa bardzo osobista - nie da się określić średniej, gdyż liczba zamówień u danej osoby nie jest stała. Ceny takie są już od dawna i myślę, że jak na taką ilość obserwujących, czytelników to nie jest dużo. Owszem, czasami ciężko wyłożyć taką kwotę, ale inwestujemy tym w rozwój naszych blogów, co z czasem przynosi także korzyści.

Jak oceniasz poprawę Gabisi? Nagle postanowiła, że reklamy można zamawiać u wszystkich. Jak myślisz: czym to było spowodowane?
Razem z Gabą usiadłyśmy pewnego dnia i zrobiłyśmy burzę mózgów, co można zrobić by poprawić sytuację bloga. Po jakimś czasie doszłyśmy do wniosku, że to usprawniłoby system reklamowy - tak też się stało. Czytelnikom ta zmiana się bardzo spodobała, a to przecież oni są najważniejsi.

Czy oprócz zadowolenia czytelników widać jakieś jeszcze rezultaty?
Tak, odciążenie Gabisi i fakt, iż teraz każda z nas może częsciej robić różne konkursy czy loterie.

Teraz może już skończmy o tych blogach. Jesteś znana z kilku powodów: blogowania, świetnych stylizacji i wykonywania grafiki. Co dało ci największy rozgłos?
Chyba jednak stylizacje dały mi te podłoże, dzięki nim zobaczyła mnie szersza liczba ludzi, mój nick był bardziej rozpoznawalny. Nie mogę powiedzieć, że grafika nic mi nie dała, gdyż ona też pozwoliła mi się rozwijać, sięgać po nowa wyzwania. Blogowanie jednak stało się dla mnie takim paliwem. Pisałam na wielu blogach i z każdego wynosiłam sporo doświadczenia i odrobinę tej "popularności".

Właśnie. Stylizacje. Masz wielu fanów oraz antyfanów swoich stylizacji. Jak odbierasz krytykę dot. twoich kreacji?
Przez wiele lat praktyk i ciągłych starań modernizacji moich stylizacji totalnie uodporniłam się na krytykę. Przyjmuję ją, jeśli jest konstruktywna i szczera - sztucznych prób obrażenia mnie na siłę nawet nie przetwarzam, czytam i od razu lecę dalej. Uważam, że każdy ma inny styl czy gust, dlatego nierealne wręcz jest trafienie do każdego, zawsze będzie jakiś wyjątek.

Jak myślisz: bez swoich stylizacji byłabyś tak samo popularna jak jesteś teraz?
Tego nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić. Dzięki nim stałam się bardziej zauważalna i rozpoznawalna, lecz siedzi we mnie taki diabełek, który zawsze chciał być kimś, kogo wszyscy znają, albo chociaż kojarzą. Dlatego pewnie gdyby nie to, znalazłabym inne źródło dojścia na ten przysłowiowy "czerwony dywan".

Chcesz powiedzieć, że masz parcie na szkło?
Przyćmione. Chyba taka jest moja wewnętrzna natura, lecz zdrowy rozsądek codziennie mi podpowiada, że to nie jest najważniejsze - a ja staram się być jego pilną uczennicą. Owszem, sława niesie ze sobą sporo korzyści, ale niestety też sporo wad. Dlatego trzeba najpierw dobrze przemyśleć to, czy chcemy się w to pchać.

Mówisz, że znalazłabyś inne źródło dojścia do "elitki". Masz coś konkretnego na myśli?
Na pewno nie byłyby to głupie afery, gdyż takie mnie ogromnie śmieszą. Jeśli czułabym wewnętrzne pragnienie do sławy, w celu zdobycia satysfakcji, pewnie bym pisała - lubię to robić, czuję się przez to poniekąd spełniona. W sumie teraz też to robię, ale jednak zaczęło się to od stylizacji. Ale co jest dla mnie bardzo ważne - nie robię niczego na siłę. Jeśli coś by mi totalnie nie wychodziło - nie udawałabym, że jest inaczej, bo i tak każdy ma oczy i jest w stanie sam to ocenić. Nie wiem czy dobrze odpowiedziałam kilka pytań temu, bo teraz trochę wychodzę na spragnioną popularności hienę, ale tak nie jest. Robię to, co sprawia mi przyjemność i tyle.

Jeżeli chodzi o blogi. Wiem, że miałaś już kilka swoich ze stylizacjami. Nie myślałaś nad dłuższym, solidnym "biznesie"?
Właśnie jeden rozkręcam, ale nie wiem czy mi się to za jakiś czas nie znudzi. Obecnie powoli napędzamy blog ze stylizacjami, który prowadzę z dulceniką i Paula5959 - Emerium. Kiedyś, ładnych kilka miesięcy temu, bardzo chciałam pisać na mentalle, bardzo mnie to kręciło - teraz te uczucie znikło bez śladu, nie wiem czy to kwestia osób, które tam pisały, ale tak po prostu jest. Także trzymaj kciuki, że ten mój biznesik będzie się rozwijał z każdym dniem :)

Na pewno będę trzymać kciuki. W takim razie dziękuję za wywiad. :)
Również serdecznie dziękuję.

Trzymacie kciuki za nowy blog Roksetki? Co sądzicie o tym co powiedziała Agnieszka na temat uzależnionych? 

______
Owszem. Ten wywiad był krótszy od ostatniego, ale sądzę, że przyzwoitszy i ciekawszy. Więcej nie znaczy lepiej.  


środa, 4 kwietnia 2012

Nowy start

Oprócz wiosennych porządków w domu, nastało kilka zmian na Stardoll. A dokładnie jak już wszyscy wiecie i_am_collector odeszła z Uzależnionych. Jeśli chcecie wiedzieć co dalej z blogiem, zostańcie z nami.

Jak już pewnie i to wiecie albo i nie, blog nie zostanie sprzedany. Musi to być ulga dla anty fanów NuWkA. dulcenika stała redaktorka bloga oświadczyła, że blog nie zostanie sprzedany, a Gosia pozwoliła zająć jej się blogiem. Ona oczywiście się zgodziła i chwała jej za to. Blog zostaje w dobrych rękach i co najważniejsze będzie dalej funkcjonował. 

Dulce zadałem oczywiście kilka pytać by dowiedzieć się co i jak. Na pytanie kto jest teraz właścicielem bloga odpowiedziała:
Szczerze to nie wiem :) Gosia napisała mi, że jeżeli mam czas i chęci zająć się blogiem to jak najbardziej mogę. Ale ponieważ piszę prawie od początku istnienia bloga myślę, że słuszne jest stwierdzenie, że to teraz ja przejęłam "władzę" nad blogiem :D

Gdy zapytałem o zmiany na blogu stwierdziła, że raczej nic się nie zmieni oprócz:
Zmieni się jedynie fakt, iż nie będzie już postów od Gosi i Kasi. Reszta pozostaje bez zmian Jedyna zmiana jaka będzie wprowadzona to nowa oprawa graficzna cennika i nowe zdjęcia w zakładce "Nasz zespół" :D Na chwilę obecną nie umiem powiedzieć. :)

Starzy redaktorzy zostają oprócz oczywiście Gosi i Kasi (Tinkaa20), która odchodzi podobno w weekend. Reszta zostaje by pomóc w rozwoju bloga. 

Zapytana o plany i marzenia odpowiedziała krótko: Chciałabym aby Uzależnieni dobili jeszcze większej ilości obserwatorów. To takie małe marzenie. 

Jak na razie dulcenika (Monika) została ciepło przyjęta przez czytelników i większość odetchnęła z ulgą, że to ona będzie dalej prowadzić bloga. Przyznam się, że ja też. Nie wiem, dziwnie by było, gdyby na Uz zaczął panować ktoś obcy, a tak wszystko zostaje w rodzinie. Myślę, że Gosia może spać spokojnie, bo blog jest w dobrych rękach.


Jak myślicie, czy dulce poradzi sobie z taką odpowiedzialnością? Czy powieli sukces Gosi?

see ya!
cutienkisses247 (Adam)

niedziela, 12 lutego 2012

... jestem w miarę rozpoznawalna - wywiad z xylogelena!

Czas na wywiad z naszą nową gwiazdą xylogelena
(Sorry, ale nie jestem dobry w te klocki, ale mam nadzieję, że się Wam spodoba).

A: Jaka była Twoja reakcja na wieść o wygranej?
X: Bardzo się zdziwiłam, gdy do mnie napisałeś z tą wiadomością, pojawił się drobny uśmiech na twarzy, acz wiedziałam, że zaraz będą się pojawiać komentarze typu "ona jest już znana" itp.
A: Czy spodziewałaś się takiego wyniku?
X: Hmm.. w eliminacjach dużo osób głosowało na Jarusia, Tinkę, ja nawet nie przypuszczałam, że te osoby, co się dostały, dostaną się do ankiety. Myślałam, iż będą to osoby, o których świat dopiero usłyszy..
A: Jak myślisz dlaczego właśnie Ty wygrałaś?
X: Haha..trudne pytanie. Nie wiem, staram się dla ludzi być miła, ale czasami ludzie sprawiają, że skacze mi ciśnienie i potrafię się nieźle zdenerwować. Pewnie dużo osób kojarzy mnie z blogów, nie wiem co o mnie sądzą, ale bardzo by mi przykro było, gdyby ktoś uważał, że jestem zadumaną gwiazdką.
A: Czy uważasz się za osobę sławną?
X: Trudno powiedzieć, jest tak, że gadam z osobami i pytam się przykładowo, czy podoba im się moja stylizacja, oni na to odpowiadają, czy mogę im przypomnieć nick, bo nigdy nie mogą zapamiętać, niektórzy robią błędy w jego pisowni, ale pomińmy to. Mojej "sławy" nie można porównać z Gabisią, czy i_am_collector, ale sądzę, iż jestem w miarę rozpoznawaną osobą.
A: Od jakiego momentu myślisz, że stałaś się rozpoznawalna?
X: Od jakiego? Kiedyś, jeszcze może rok temu byłam na tej stronie taką osóbką, co lubiła się sprzeczać, wyzywać i kłócić na tej stronie, było mnie wszędzie pełno, spamowałam po księgach gości (nawet wstyd się przyznać). Pewnego razu coś skłoniło mnie do założenia własnego bloga, pisałam tam takie nowości stardollowe, zebrałam ponad 100 obserwatorów, tak szybko się skończyło, jak i zaczęło. Potem zgłaszałam się do castingów na redaktora na różnych blogach, bo odkryłam, że blogowanie, to jest to, co powinnam na tej stronie robić. Takim cudem dotarłam na SIM, a barwnego stardolla odkupiłam.
A: Jakie masz plany na przyszłość?
X: Powili zaczyna nudzić mnie ta stronka, zamieniło to się już w nałóg, aczkolwiek poznałam tutaj bardzo ciekawych ludzi, z niektórymi chciałabym się spotkać w realu "na kawie". Myślę, że pobędę tu jeszcze troszkę czasu, potem się zobaczy, nauki więcej będzie przybywać, nie będzie czasu..
A: Jak myślisz, czy wygrana zmieni coś w Twoim życiu?
X: W prywatnym absolutnie nic, a stardollowym.. może ludzie bardziej utrwalą mój nick, np. nie xylogena, a xylogelena? zobaczy się ;P (hahaha)
A: Co sądzisz o konkurencji w konkursie?
X: Jeśli chodzi o tą "konkurencję" w WGS, to z nikim nie miałam większych starć. Wgl. nie wiem czy można ich nazwać konkurencją, bo ja to bardziej traktuję, jako zabawę. Jedyna osoba, której nie kojarzę (nie tylko ja) to MissParis125.
A: Czy jest coś o czym wolałabyś zapomnieć? Jakaś brudna sprawka z przeszłości?
X: Kont nie kradłam, grafik nie kopiowałam, ale mam coś na sumieniu, nie chcę na razie tego zdradzić.
A: Czy możemy spodziewać się jakiś kontrowersyjnych wiadomości na Twój temat?
X: Jak wcześniej wspomniałam mam coś na sumieniu na stardoll (niektóre moje wierne osoby o wszystkim wiedzą) lecz tego nie wypowiem, wywołałoby to AŻ ZA DUŻĄ KONTROWERSJĘ.

Jak widzicie nasza nowa gwiazda ma coś na sumieniu. Nie pozostaje nam nic jak tylko czekać, aż jakaś miła osoba doniesie nam co to było. Jestem strasznie tego ciekaw, a Wy?

I jak wywiad? Spodobał się Wam? A jak oceniacie xylogelenę?