Agasia007 - Złośliwy rudzielec. Była redaktorka Stardollowych Ploteczek i podopieczna cioci Gosi. "Znawczyni" od spraw grafiki. Swoja twórczością zyskała wiele fanów jak i antyfanów. Ale rude tak ma...
Agasiowe opowiastki
MagdoMilowicz: Agasiu ostatnimi czasy zostałaś w bestialski sposób wyrzucona z bloga Stardollowe Ploteczki. Czym zawiniłaś?
Agasia: Do dziś tego nie wiem. Kuba napisał mi na gadu gadu, cytuję "Dziękuję Olu za współpracę. Żegnam".
MM: I tylko tyle?
A: Tak. Nic więcej. Ja też nie odpisałam mu i do dziś nie odzywamy się do siebie.
MM: A nie czujesz się w jakimś stopniu wykorzystana? Koniec końców ty w dużej mierze przyczyniłaś się do sukcesu ploteczek.
A: Jakoś nie. Od pewnego czasu rozważałam odejście, bo miałam dość wszystkiego, a w szczególności Kuby. Owszem, byłam zdziwiona, ale olałam to. Nie warto poświęcać się dla takich ludzi. Może i wydałam kupe kasy na "rozsławianie bloga", konkursy te większe i mniejsze, ale trudno.
MM: W ostatnim wywiadzie Kuba stwierdził, że cię nie lubili. Jak się do tego ustosunkowujesz?
A: Szczerze? Mam to gdzieś. Kuba nie powiedział mi wprost, więc to, co teraz powie o moim wyrzuceniu nie interesuje mnie. Jest po prostu tchórzem. Nie powiedział wcześniej, teraz już za późno.
MM: A co się działo na blogu za czasów twojej kadencji?
A: Ekhm między innymi „spotkania redaktorów”, czyli krótko mówiąc konferencje na gadu gadu ze mną, z nim i z Karoliną (maggie_grace). Prócz zwykłych rozmów można było usłyszeć jakże „cudowne” pomysły szefa oraz polecenia na napisanie notek, bo komuś się nie chciało. No cóż, dużo by wymieniać. Oparłabym się na archiwum, ale obecnie nie mam do niego dostępu.
MM: Z tego, co pamiętam to Kuba wiele razy zaniedbywał bloga, co wielokrotnie wytykali mu fani.
A: Tak, dużo wyjeżdżał do Sopotu, zostawiał bloga, ale jakoś radziliśmy sobie dopóki przerwa ostatnia nie zaszkodziła mu. Wywalił wszystkich starych, dobrych redaktorów, zatrudnił nowych i cisza zapadła. Blog się zaczął staczać, gdy przestałam pisać. Ludzie pisali do mnie, że beze mnie to nie to samo i odchodzą. Jak widać skutki są. Maggie nie ma i koniec.
MM: Co sądzisz o ostatnim "seksualnym" pomyśle Kuby na pamiętnik?
A: Pozostawię to bez komentarza, bo nie lubię używać wulgaryzmów :)
MM: A jak myślisz czy twoje odejście mogło być spowodowane twoją pracą u Gosi, na blogu plotkarskim? Kuba twierdzi, że nie, a według ciebie, jaka jest prawda?
A: Nie wiem, zanim napisałam notkę to mu mówiłam o tym, a on nawet się tym nie przejmował. Chociaż kto wie. Nie powiedział mi nic, więc nie wiem, a ja domyślać się nie będę, bo powodów jest sporo. Być może uraziłam jego męską dumę…
MM: Słyszałem z pewnych źródeł, że nasz Kubuś uwikłał się ostatnio w ciekawą przygodę miłosną. Wiesz coś na ten temat?
A: Niee, nic nie wiem :D Odkąd zaczął organizować konkurs z Monisiag to sobie żartowaliśmy - ja z Karoliną - że to jego nowa dzieczyna. Potem dołączyła do ploteczek i nadal jest i wiem, że Kuba ją sobie bardzo ceni.
MM: Moi informatorzy donoszą, że to dość zażyłe stosunki :D A czy ty z jego strony nie napotkałaś się na jakiś flircik?
A: Może i coś tam próbował, ale robił to tak nieudolnie, że nawet nie zauważyłam.
MM: Czy na blogu zdarzały się jakieś przekręty?
A: Może i były ale o nich nie wiedziałam.
MM: Może Kuba działał w białych rękawiczkach, kto wie :] Jak ogólnie oceniasz współprace z ekipą ploteczek?
A: Hehe, po ostatnim przekręcie z SWYC jest to możliwe. Ogólnie było fajnie, jedyny blog o Stardoll, który mi odpowiadał pod względem czytelników jak i załogi z małymi wyjątkami. Było miło, ale jakoś nie brakuje mi tego.
MM: Czemu?
A: Kiedyś non stop bywałam na komputerze i sprawdzałam czy
nie ma newsów i chciałam ciągle coś pisać, ale teraz nie i jest mi dobrze
MM: A co sądzisz o obecnej sytuacji bloga?
A: Nie wiem, co sądzę ani co mam sądzić, bo odkąd przestałam pisać weszłam na bloga raz, gdy były wyniki konkursu na nagłówek i to by było na tyle. Nie interesuje mnie ten blog, najlepszy to on na pewno nie jest i nigdy już nie będzie. Na ten temat można by dużo. Podobno Kuba szuka nowych redaktorów, bynajmniej mojej koleżance zaproponował pisanie, ale musi być całkowicie oddana blogu jak to określił, więc kto z czytelników chce może się zgłosić do niego : D
MM: Stare dobre ploteczki przepadły, no cóż …
A: Bywa. Życie nawet te Stardollowe nie jest bajeczne nawet, jeśli sam wszystko się wymyśla.
MM: Dzięki wielkie za wywiad. Wszystkiego dobrego.
A: Również dziękuje i nawzajem :]
Jak wrażenia?