Ostatnimi czasy dają się zauważyć nie małe potyczki w komenatrzach pod moimi postami. Są one spowodowane głównie przez jedną uczestniczkę Stardoll niejaką JulieWolf.
Jest to bardzo problematyczna i uciążliwa osóbka. Na początku pisała do mnie na priva. Nawet ją polubiłem niestety czar prysł. Sama Lulu (jak każe się nazywać) pod postem
"Uzależnieni od plotek" poszedł pod młotek! zaczęła atakować mnie za słowa:
Bo jak sami chyba przyznacie na razie jesteśmy na I miejscu! (w kontekście najlepszego bloga)
Pisała, że to nie prawda i że nie powinienem się tak przechwalać. Sama jednak w odpowiedzi do jednej użytkowniczki nie zapomniała wspomnieć o swoim nowym blogu, przyz czym pewnie nikt o nim nie wiedział. Teraz jednak się dowiedzieli.
Taaa jasne, nie o Twojego :]
Ale who cares. Robienie sobie reklamy kosztem innych, to już wszyscy znamy. Lulu jednak po naszej potyczce słownej wywaliła mnie ze znajomych. Po przeniesieniu się na inne konto ( adaśka na cutien) zaczęła do mnie pisać jak gdyby nigdy nic. Po jakimś czasie zaproponowała MI! pracę na
Barwnym Stardollu, blogu
xylologeleny. Byłem troszkę zdzwiony tym faktem jak sama xylo. Jednak po dogadaniu się obie panie nalegały, Lulu chyba z 5 razy pytała mnie czy będę pisał, czy nie. Ja oczywiście węszyłem w tym jakiś spisek. Wahałem się, ale byłem skłonny zgodzić. Jednak po niedzielnych wydarzeniach nie miałem żadnych wątpliwości.
Po ukazaniu się posta
Propozycja nie do odrzucenia! Lulu zaczęła grzmieć i trąbić wszem i wobec, że jakoby ja skopiowałem jej temat. Podobno już po raz trzeci. Nie przejąłem się zbytnio tym faktem. Nie byłem nawet na jej blogu. Ale jak widać Julie robi to dla lansu, bo jak sama stwierdziła lubi to.
Niestety ja tego nie lubię. W sumie po tym jej pełnym żalu i pretensji przemówieniu nie ruszyłem tyłka, że tak napiszę, by zajrzeć na jej bloga. Dopiero e-mail od "dobrej duszy" skłonił mnie do tego.
Otóż nasza kochana Lulu obsmarowała nas no w sumie mnie, że jakoby skopiowałem jej temat.
TUTAJ możecie przeczytać tego posta, jednak nie polecam. Poziom... a z resztą oceńcie sami.
Jednak zdania
-czy nie sądzicie, że taki wielki, potężny blog o plotkach na stardoll nie powinien kopiować mojego, tyciego?- oraz
-kopiować z mojego TYCIEGO bloga kopiować tematów na najsławniejszy- mnie bardzo, ale to bardzo zdziwiły. Przecież miesiąc temu robiła mi awanturę, że nasz blog schodzi na psy itp, a tu teraz takie wyznanie. Mogła by się w końcu zdecydować i trzymac jednej wersji.
A teraz jak to było z tym kopiowaniem. W ogóle dziwi mnie to, że odważyła się na takie pomówienia, gdyż tematy naszych postów są całkowicie inne. Jej post dotyczy szczerych wyznań "cioci Gosi" m.in jest tam jej kłótnia z Gabisią, a mój dotyczy Roksetki. Fakt Julie wspomniała o Roksi, ale dopiero pod koniec posta.
Widzicie skopiowanie tematu? Bo ja dalej nie :/
Po tym też wrednym incydencie napisałem jej, że nie chce z nią współpracować na blogu. Ona była zdziwiona jeszcze tym faktem.
Oto cała Lulu. Robi szum, pisze że ona ma rację jaki ja albo moje posty nie są złe itp, a potem się z tego wycofuje. I ona nie wie o co chodzi. No to zdanie mnie bawi do dziś. Pisząc kiedyś "wydoroślałam" chyba nie znała znaczenia tego słowa, albo jest jeszcze daleko do wydoroślenia-wydoroślenia.
Nie piszę tego by jej zrobić na złość. Uzbierało się po prostu na nią już tego za wiele. Miarka się przebrała. Nie tylko z resztą ja nie chce mieć już z nią nic wspólnego. Najpierw zrobiła zamieszanie na blogu
Lika_90, potem jednak przeprosiła. Przypomina Wam to jakiś schemat? Bo mnie tak.
Dostałem też taką oto wiadomość na jej temat:
Jak sami widzicie nie tylko ja mam takie odczucia co do niej.
Podsumowując. JulieWolf to dziwny typ człowieka. Pierwsze coś robi, potem przeprasza i myśli, że już wszystko będzie ok. Najpierw kłóci się o coś w zaparte, a potem zaprzecza sama sobie. Chce zostać sławna kopiąc dołki pod innymi, robiąc szum wokół swojej osoby i kompromitując innych m.in. mnie.
Może właśnie jej o to chodziło do tego zmierzała o darmową reklamę. Bo ona wszędzie potrafi się wcisnąc i wszystko napisać, byle ktoś o niej coś napisał.
Tak też JulieWolf swoje kąśliwe, jadowite, wywołujące ciągłe kłótnie i robiące szum wokół Twojej osoby komentarze zostaw dla siebie. Wylewaj dalej swoje żale na swoim blogu jednak nie przenoś ich na ten. Nie pisz, że Cię kopiujemy, bo sama wiesz, że to nie prawda. I to jak starasz się nam to wmówić jest żenujące. Pisząc, że myślimy że nasz blog jest świetny, bo mamy MM pogrążasz się jeszcze bardziej. Jak Ci tak na nim zależy zaproponuj mu współpracę.
Sorry ludzie, że musieliście się tyle naczytać. Sami teraz rozsądzcie jaka ona jest i ile jest prawdy w tym co mówi. Ja już z nią nie chce mieć osobiście nic wspólnego.
Nie wiem jakie pytanie Wam zadać, bo nie wszyscy ją pewnie znacie, a nie ocenia się książki po okładce. Ja ją jednak jak już napisałem znam i wiem, że jest fałszywa i stara się za wszelką cenę zdobyć minimalny rozgłos. Ale czy warto?
O właśnie pytanie do Was: czy warto?
Uważajcie jakich przyjaciół sobie dobieracie na Stardoll.